- Generalnie złoty się osłabił. Przede wszystkim uwagę zwraca wzrost dolara do złotego, o prawie 20 groszy. Wzrost relacji frank złoty i relacji euro złoty. Mimo, że mamy zły wynik referendum to nie ziściły się najbardziej negatywne prognozy. Złoty nie jest tak słaby. Obecnie rynki finansowe do końca nie wiedzą jak będzie wyglądał proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i kiedy się rozpocznie – mówi newsrm.tv Marek Rogalski, główny analityk walutowy Dom Maklerski BOŚ.

Brexit musi rozpocząć premier Wielkiej Brytanii składając wniosek w oparciu o Artykuł 50 Traktatu Lizbońskiego. Chęci to podjęcia takich kroków nie ma i wszystko wskazuje na to, że zrobi to dopiero następca Davida Camerona. To oznacza, że przez dwa miesiące rynki czeka niepewność.

- Widać już teraz deklaracje polityków unijnych, że nie będzie żadnych negocjacji przed złożeniem wniosku o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Dwa najbliższe miesiące będą czasem zawieszenia. Dla rynków finansowych nie jest to dobre. Mamy niepewność, nie wiemy jaka będzie forma wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii. Także w przypadku funta sądzę, że spadki będą trwały nadal – komentuje Marek Rogalski.

Jaka przyszłość czeka waluty? Jak ocenia analityk walutowy, w perspektywie kilkunastu miesięcy, możemy mieć zrównanie się na rynkach światowych dolara do euro, dolara do franka szwajcarskiego i dolara do funta. – Coś co wydaje się być niemożliwe staje się pomału bardzo prawdopodobne – dodaje.