Władze miasta argumentowały swoją decyzję, że na ulicy Giedymina służby porządkowe nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa uczestnikom marszu.„Poważnie zastanawiamy się nad zaskarżeniem decyzji na drodze sądowej” – powiedział BNS Vladimir Simonko, przewodniczący Litewskiej Ligi Gejów (Lietuvos gėjų lyga), którego nie przekonują argumenty samorządu.

„Na ulicy Giedymina można zapewnić bezpieczeństwo, ale to wymaga trochę więcej sił” – dodał lider litewski gejów.

Simonko dodał, że na ich marsz, który odbędzie się w lipcu br., przyjadą goście z różnych międzynarodowych instytucji, w tym również z Parlamentu Europejskiego. Zdaniem Simonko ulica Upės nie nadaje się na takie międzynarodowe przedsięwzięcie.